Co rodzic powinien wiedzieć o graniu
Wiele się mówi o tym, że gry uczą, rozwijają, ale także, że otępiają nasze dzieci. Ksiądz na kazaniach głosi, że gry komputerowe to grzech. Natomiast poradniki dla matek coraz częściej proponują różne gry online jako alternatywną metodę pomagającą w wychowywaniu. Namawiają, by nakłonić dziecko do zamienienia gry w strzelankę, na grę logiczną, lub RPG, czyli Role Playing Games. Wiele też mówi się o zdrowotnych komplikacjach naszych pociech przesiadujących zbyt wiele czasu przy komputerze czy też konsolach. Krzywy kręgosłup, bóle nadgarstka, zły wzrok, nerwowość. Czy rodzice powinni całkowicie zakazać gier swoim dzieciom? Nie. Po pierwsze nie jest to dobre podejście psychologiczne do naszego dziecka, po drugie, w dzisiejszych czasach, w których otoczenie kreuje nas samych, nasze dzieci byłyby nieszczęśliwe, czuły by się gorsze, a może nawet byłyby szykanowane przez rówieśników. W jaki sposób troskliwy rodzic powinien więc postępować? Po pierwsze musi zrozumieć, że gry dla dziewczyn nie są złe. Wpływają na rozwój dziecka. Po drugie do dzieci trzeba podchodzić umiejętnie. Nie można od tak sobie zakazać im gier bądź ograniczyć je do minimum. Najpierw musimy sami poznać świat gier, w jakim żyje nasza pociecha. Później pokazać dziecku, że jesteśmy równi jemu samemu i zajarzyliśmy klimat. Od teraz nie mówimy, że nasze dziecko gra na komputerze, tylko pocina albo pyka w giery na kompie. Pamiętać należy również, że kompa się nie włącza tylko odpala. Gdy już zdążymy zaprzyjaźnić się z naszym dzieckiem na tym poziomie, powoli, stopniowo, ograniczamy go, proponując lepsze giery, albo proponując by zgasił na jakiś czas maszynę- nie komputer. Powoli, małymi kroczkami, nasze dziecko ograniczy kontakt z komputerem i wymieni gry na wartościowsze, skorzystają na tym relacje rodzinne, a my będziemy mieć choćby najmniejszy wpływ na to, w jakie gry pyka nasz urwis.