Ekskluzywny hotel w Sudetach
Szliśmy polną ścieżką, dosyć już zmęczeni, a na widnokręgu widać już było hotel. Duszniki są piękną miejscowością i choć jestem tutaj po raz pierwszy, nie żałuję. Od dzieciństwa posiadam słabą odporność i w zastraszającym tempie zarażam się wszelkimi chorobami i infekcjami. Tym razem po dłuższych problemach zdrowotnych lekarz zaproponował mi ekskluzywny hotel w Sudetach, bym nabrał tam zdrowia i witalności podczas rehabilitacji. Rzeczywiście, świeże górskie powietrze nadzwyczaj dobrze mi zrobiło. Niestety, nie mogę spacerować tyle, ile bym chciał, zawsze staram się mieć w zasięgu wzroku hotel. Kotlina Kłodzka przedstawiła mi się chyba od swojej najpiękniejszej, letniej strony. Wszystko już zakwitło, jest ciepło i można w pełni korzystać z rozkoszy życia. Gdy nie mogę wyjść z pokoju, mój ekskluzywny hotel w Sudetach zapewnia mi wszelkie luksusy, które mają mi zrekompensować brak możności przebywania poza domem. Przepiękny jest to hotel (Duszniki to słynne uzdrowisko zdrowotne, czyli miejsce idealne dla mnie), cały w drewnie, dach kryty czerwienią, są też stare okiennice. Szczyt nowoczesności wzorowany ze smakiem na tradycji rejonu. Gdy wychodzę poza hotel, Duszniki są moim kierunkiem wędrówki. Mój ekskluzywny hotel w Sudetach oddalony jest kawałek od głównej części turystycznej, dlatego mam tu zapewnioną ciszę i spokój, które tak są miłe po wyjeździe z dużego miasta. Zazwyczaj idę dróżką do miasteczka i tam dopiero stykam się z innymi ludźmi. Przeglądam kramy z pamiątkami, wysyłam pocztówki, a także rozmawiam z innymi turystami. Od czasu do czasu wybieram się na piesze wędrówki, które są organizowane przez hotel. Kotlina Kłodzka może laikowi zaoferować sporo uroków. Nawet doświadczony turysta ciągle odkrywa w niej coś nowego, choć przyszedł odwiedzić stare kąty. Moje spacery nie należą do najdłuższych, raz spałem jednak poza domem – rajd w pobliże gór był dwudniowy. Mimo wyczerpania czułem się o wiele lepiej niż zazwyczaj. Mimo iż tym razem leżałem na twardej ziemi, nie myślałem wcale o przyjemnościach oferowanych przez hotel. Kotlina Kłodzka przyciągała ze zbyt wielką siłą, by myśleć o luksusach. Sama przyroda przemawiała do człowieka. Po powrocie z rehabilitacji czułem, że kilka takich rajdów i byłbym wyleczony z wszelkich chorób.