Historia młodego akwarysty – prosimy nie próbować tego w domu
Spędzając wakacje u stryja, Darek godzinami zabijał nudę wpatrując się w szkło 180 litrowego akwarium stojącego w pokoju gościnnym. Ugrzęzłem pomyślał – 2 tygodnie z dwoma programami telewizyjnymi, za oknem las i kilka pastwisk. Darkowi spodobało, się zachowanie rybek, sposób jak radośnie poruszają się między zakamarkami – pokonują tunele i przepływy skałek, zazdrościł wujkowi podświetlonego zamku w centrum podwodnego świata. Zapragnął zbudować swoje akwarium. Z powodów finansowych, brak środków nawet na najmniejsze akwarium, Darek zakupił w internetowym sklepie akwarystycznym 12 litrowy kotnik z około czternastoma malutkimi mieczykami dodatkowo skompletował żwirek, wężyk i zaworek, będzie prawie jak u wujka cieszył się od ucha do ucha. Dokupił kilka okazów neonów i dwie fajnie wyglądające sztuczne roślinki. Wracając ze szkoły przyniósł dwa znalezione kamienie i piasek z dziecięcej piaskownicy. Czas na wpuszczenie rybek, lampka biurkowa zwrócona na pierwsze akwarium, brak grzałki, napowietrzenie metodą ustną, nie znasz, ponieważ nie stosowałeś! Rurka w wodę i wdmuchujemy powietrze dla kochanych pupili. „Ratuj moje ryby – wykrzyczał Darek do wiecznie zapracowanego Ojca” zachorowały, Darek nie zdawał sobie sprawy, że ospa to pierwsza oznaka tragedii, jaką przeżywały osobniki. Otrzymał pomoc w postaci grzałki, większej niż cały kotnik i kuchenny termostat. Zbiornik wyglądał jak laboratorium, czy on będzie je gotował? Między czasie za ostatnie kieszonkowe dokupił jeszcze dwa otoski. Za 12 złotówek chłopak stał się szczęśliwym posiadaczem pięknego okazu zbrojnika lamparciego, dwa gupiki i i kilka kolorowych – nieźle się prezentują. Przeniósł akwarium do szklanej około 25 litrowej doniczki, kilka roślinek z ogródka mamy, upiększyło dno. Gupiki mnożyły się bardzo intensywnie, co cieszyło Darka, postanowił dokupić jeszcze jedną samicę. Po rybie wyławiał i oglądał sobie w słoiczkach. Pewnego dnia zaczęły się straty: padła starsza samica gupika, potem samiec, już wcześniej zaczęły wykazywać objawy, że ich czas nadchodzi: zaczęły być ospałe i powolne. Darek próbował reanimacji, polewał zimną wodą z kranu, nic nie pomagało. Kolejne zejście zaliczył kirysek, albinos i nowe nabytki nastolatka. Kilka dni później padła młodsza samiczka gupika. Czarna seria ? czy to horror. Darek nigdy więcej nie powrócił do akwarystyki, nie udzielono mu potrzebnych informacji, nie zainteresowano tematem, tyle razy odwiedzał sklep akwarystyczny. Historia, choć utrzymana w humorystycznym stylu, ukazuje pogląd na sprzedawców liczących na szybki zysk. Tylko osoby kochające akwarystykę, prowadzące profesjonalne doradztwo, są w stanie wzbudzić w młodych ludziach hobby, które pozostaje do końca życia.