Odchudzanie – wczasy odchudzajÄ…ce
Zauważyłam ostatnio, ze coraz większą popularnością, przynajmniej w kręgu mojej rodziny i znajomych cieszą się wczasy odchudzające. W ogóle ostatnio, to znaczy dokładnie odkąd zaczęło się robić ciepło, nadeszła wiosna, mam wrażenie, że zaczęło się jakieś wielkie, globalne odchudzanie. Wszędzie, gdzie się nie spojrzy, telewizja, programy tematyczne, a w szczególności gazety, można natknąć się na główne tematy – wielkie odchudzanie! – albo – nadchodzi lato, pora zrzucić zbędne kilogramy! – lub inaczej – bądź szczupła i piękna tego lata! – tudzież – rozmiar S do czerwca, to jest możliwe! Człowiek normalnie wariuje jak na każdym kroku, z każdej gazety wyłaniają mu się takie tematy! Zewsząd krzyczą o odchudzaniu. Kiedy włączam radio, albo telewizję ciągle natykam się na jakieś programy, gdzie wypowiadają się akurat eksperci, o tym, że wzrastają statystyki mówiące o otyłości, że coraz więcej ludzi ma z tym problemy, w tym dużo młodych osób. Nawet na popularnych portalach internetowych wzięli się za odchudzanie i walkę z cellulitem, wszędzie można się natknąć na tysiące porad lub recepty na nowe, odkrywcze diety cud, bądź reklamy suplementów wspomagających odchudzanie. To jakieś szaleństwo. No i jeszcze na dokładkę te wczasy odchudzające, o których usłyszałam od koleżanek planujących swój urlop. Znajome w pracy, zaś nie rozmawiają ostatnio o niczym innym, tylko o tym, ze muszą schudnąć do lipca, bo jada nad morze. Zainteresowanie odchudzaniem rośnie wprost proporcjonalnie do temperatury na zewnątrz. Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie myślą o tym wcześniej, tylko na ostatnią chwilę, czyli jak trzeba się już rozebrać na tej plaży. Wracając do manii odchudzania letniego, to tym tematem jestem bombardowana nawet w domu. Wczoraj na przykład mama z ciotką ustaliły, że w sierpniu jadą na wczasy odchudzające, a kuzynka wraz z koleżanką wysyłają swoje dzieci na kolonie odchudzające. Nawet nie wiedziałam, że robią takie obozy dla dzieci, odchudzanie (kolonie letnie i zimowe) dzieciaków też jest coraz powszechniejsze, niestety nawet najmłodsi wymagają już zabiegów takich jak intensywne odchudzanie. Kolonie to nawet dobre wyjście dla takich dzieci, pewnie chudną świetnie się bawiąc przy tym. Dorosłym pewnie jest o wiele trudniej pokonać swoje nawyki, opory i przejść do końca skuteczne odchudzanie (kolonie to dobra mobilizacja). W każdym razie cieszę się, że ta cała letnia gorączka odchudzania mnie nie dotyczy.