Odzyskiwanie danych
Moja koleżanka Anka opowiedziała mi ostatnio mrożącą krew w żyłach historię. Pewnego dnia rano próbowała uruchomić komputer, kiedy nagle zobaczyła niebieski ekran i jakąś dziwną informację. Anka pracuje zdalnie, więc komputer to jej narzędzie pracy. Była więc załamana, kiedy okazało się, że przydarzyła się jej poważna awaria sprzętu. Do dyspozycji miała jeszcze jeden komputer, ale to w tym uszkodzonym znajdowały się wszystkie ważne informacje i dokumenty. Oczywiście Anka nigdy nie słyszała o czymś takim, jak kopia zapasowa danych czy odzyskiwanie danych. Zadzwoniła więc do znajomego informatyka, który kazał jej ściągnąć z Internetu specjalny program do odzyskiwania danych. Niestety Anka nie wiedziała gdzie szukać takich rzeczy, a kiedy już coś znalazła, to okazało się, że odzyskiwanie danych z dysku to dla niej czarna magia. Skończyło się na tym, że cały dzień pracowała na komputerze męża i postanowiła poczekać na jego powrót. Jednak Michał też nie potrafił sobie poradzić z tą usterką, a jedyny program do odzyskiwania danych, jakim dysponował, nie zdołał pomóc. Próbowali jeszcze kilkakrotnie uruchamiać laptop Anki, ale za każdym razem pojawiała się ta sama informacja o błędzie. W końcu zaczęli szukać firm świadczących taki usługi, jak naprawa komputerów i odzyskiwanie danych z dysku. Ostatecznie wybrali ofertę młodego informatyka, który reklamował się jako serwis czynny 24 godziny na dobę. Chłopak szybko przyjechał i stwierdził, że w ich przypadku program do odzyskiwania danych nic by nie dał. Okazało się,że Anka za długo trzymała laptopa na pościeli, więc się przegrzał. Informatyk wymienił kilka części i rozpoczął odzyskiwanie danych z dysku. Chłopak siedział u nich trzy godziny, ale odzyskiwanie danych zakończyło się sukcesem. Teraz Anka twierdzi, że już będzie dbać o robienie kopii zapasowych i oczywiście nie będzie kłaść laptopa na pościeli. Lepiej zapobiegać, niż potem martwić się o odzyskiwanie danych.
14.lipca.2008 :: Komputery