Pankracy i sikoreczka
Styczeń 28, 2010 | Firmy, Fotografia, Hobby
Pankracy to imię męskie, bardzo rzadko spotykane w naszym kraju. Dziwnym trafem, tak na imię ma mój najlepszy kolega, z którym chodziłem do zawodówki. Otóż Pankracy postanowił zmienić stan cywilny i ożenić się. Moja rola w tym wszystkim była taka, że od dawna moja praca to filmowanie wesel. Robiłem to od wielu lat i zajęcie to sprawiało mi satysfakcję i przynosiło dobre dochody. Na weselu wiadomo, wesoło jest, można napić się wódki ze znajomymi i poznać jakieś fajne panny. W robotę tą wkręcił mnie inny kumpel, dla którego filmowanie ślubów było zajęciem dodatkowym, bowiem na co dzień pracował on jako operator kamery w lokalnej telewizji kablowej w Wejherowie. Aby film z wesela dobrze wyszedł, musieliśmy umówić się na próbną sesję, w czasie które filmowanie odbywało się na niby. Miało to pokazać młodej parze, jak ma się ustawiać do kamery, aby wypaść w jak najkorzystniejszym świetle. Próba odbyła się w sobotę, w remizie strażackiej, tej samej, w której odbędzie się sama impreza weselna. Jest to jedyna dostępna sala w naszej wiosce. Budował ją jeszcze dziadek mój i Pankracego w latach siedemdziesiątych. Dlatego remiza powoli już się sypie, ale to wesele i kilka następnych, powinna jeszcze wytrzymać. Co będzie potem, tego nie wiadomo.