Rodzi się nowa drużyna marzeń.

Koszykarski meczu Chiny - USA był jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń igrzysk olimpijskich w Pekinie. 18 tysięcy widzów podziwiało popis koszykówki w wykonaniu obu drużyn, a ze zwycięstwa 101:70 cieszyli się Amerykanie, u których sport jakim jest koszykówka stoi na najwyższym poziomie. Na trybunach obecny był prezydenci Chin Hu Jintao i USA - George W. Bush oraz jego ojciec, były prezydent George Bush. Szacuje się, że przed telewizorami na świecie zasiąść mogło do oglądania około miliarda widzów - najwięcej w historii koszykówki. Po meczu koszykarze wyrażali opinie, że gra w takim meczu była dla nich wspaniałym przeżyciem. Drużyna USA sprawiała wrażenie zgranej, rozumiejącej się na parkiecie, mówi się, że mogą to być narodziny nowego Dream Teamu. Lecz droga do zdobycia złotego Olimpijskiego medalu z pewnością nie będzie łatwa. Efektowna gra i wyniki sportowe nie zawsze idą w parze. Jednak koszykarze USA zapowiadają, że przyjechali po złoto. Mecz rozpoczął się od celnych rzutów za trzy punkty Chińczyków co spowodowało szał wśród kibiców. Efektowne akcje Amerykanów również nagradzane były gromkimi brawami. W Chinach NBA cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem dlatego meczowi towarzyszył nieprawdopodobny doping. Sama rozgrzewka zapowiadała już niesamowite emocje. Gdy na parkiecie pojawiły się gwiazdy nba, a wśród nich Yao Ming, Kobe Bryant kibice oszaleli. Komentować lub opisać mecz przyszło ponad tysiąc dziennikarzy. Dla tych, którzy nie przybyli do hali Wukesong na czas, zabrakło miejsc siedzących i musieli zadowolić się oglądaniem starcia na stojąco.