Sauna dla ziomala

Listopad 2, 2008 | Zdrowie

Sauna to konkreciarskie miejsce. Moi dobrzy kumple i dziołcha często tam się zjeżdżają nawet by przekimać, bo w saunie klimacik jest wporzo. Ja sam-jak ten obibok, mam smaczka na saunę i różne wypaśne sprzęciory, które się tam znajdują. Parze się jak parówa w saunie i to jest jazda na maxa. A największa beka jest wtedy, gdy podkręcają temperę. Panieny kręcą tyłeczkami jak chorągiewki na wietrze, a włączona klima dymi jak świeża bryza, niezłe to jak na saunę, normalnie super sprawa. Beka jest wtedy, gdy do sauny, poniuchać oparów przychodzą moi ziomkowie, totalni krezole z nich. Sieczka normalnie, mówię wam, w tej saunie jest wtedy jak na jakieś odlotowej dżamprezce. A jak jeszcze stoi micha z bąblami – czyli jacuzzi, to jest dopiero bajer na stu kółkach. Normalnie taka sauna, zyskuje jak dobre piwko w moich oczach. Naguski kroczą po scenie, solarka, ciałko koloru brąz i normalnie czuję się w saunie jak na pokazie mody. Ale najlepsze ciacha czekają w łaźni wodnej, to jest odjechana spraweczka, cud miód i orzeszki. Tempraturka w saunie wzrasta, to robię w tył zwrot i atak na łaźnię wodną, tu się dopiero odpoczywa, można wszystkie członki rozprostować jak primabalerina. Ja tam jestem swój chłop i nie gardzę rozmiarami sauny, ale są też takie coolerskie, zarąbiste sauny, że gały wychodzą na wierzch, jak w New Yorku człowieku, absolutnie! Kumple, oczywiście z pełną kulturą, rozwalają się na deskach i tylko przekręcają się jak placki na patelni, raz w jedną raz w drugą stronę, komforcik w takiej saunie to norma. Jak okupując saunę, stracę za dużo płynów i świecę się jak trzy paski na spodniach dresiarza, zażywam kąpieli w basenie. Zrobię kilka kółek i jadę dalej z koksem – wracam klapnąć do sauny. Mój kolo strzela wyjechane bąki, wtedy w saunie jedzie jak z byka. Normalnie szacuneczek dla niego, chociaż mi tam to nie imponuję, ja jestem dżentelmen i po dżentelmeńsku spędzam w saunie swój czas. Wyluzuję się, oddam jednego ziewa, czasem film i się urwie i to wszystko, bo takla sauna to przecież ekskluziw miejsce i wiochmena z siebie robić nie będę. Potem z ziomami robimy najazd na prysznice – darmowa kąpiel normalnie i spadamy do chaty, a z tydzień kolejny wypad do sauny.

Podobne artykuły

Comments are closed.

O stronie

Strona, którą widzisz powstała z powodu niezmiernej chęci podzielenia się wiedzą na różne tematy mające wartość dla czytelnika.

Każdy kto się zarejestruje ma szanse wcielić się w rolę redaktora i napisać o tym co go interesuje lub polecić internautom stronę internetową, z wyjaśnieniem dlaczego ona powinna przykuć jego uwagę.